Miejski Ośrodek Kultury im. A. Mickiewicza w Zawierciu

Strona główna

sobota, 19 maja 2012 r.

imieniny obchodzą: Celestyna, Iwona

Dioksyny

Strona główna » Gazeta Zawierciańska Jura » Z@wierciańska » Dioksyny

PUBLICYSTYKA / ZIELONA JURA - czym się trujemy

Dioksyny

W grudniu ubiegłego roku media doniosły o skażeniu importowanego z Irlandii mięsa wieprzowego dioksynami. Po tych doniesieniach, w Europie, popyt na wieprzowinę i wędliny nieco zmalał.

Dioksynami nazywamy grupę organicznych związków chemicznych, halogenowych, najczęściej chlorowanych pochodnych dwubenzo-p-dioksyny i dwubenzofuranu. Znanych jest ponad 10 mln związków organicznych, w większości otrzymywanych sztucznie w laboratoriach z czego ponad 2000 halogenopochodnych występuje w przyrodzie.
Najbardziej toksyczną dioksyną jest TCDD. Jest ona podobno 10000 razy bardziej trująca niż cyjanek potasu. Odznacza się kancerogennością, najprawdopodobniej jest też mutagenna i zdolna do uszkadzania płodów. Niektóre publikacje zaznaczają, że fakty te odnoszą się głównie do zwierząt, a jeśli chodzi o człowieka, to jedyną bezsporną rzeczą jest występowanie choroby skóry zwanej trądzikiem chlorowym, przy stosunkowo dużych dawkach, rzędu 20 ng/g.
Amerykanie stosowali ten środek w Wietnamie, świadomie niszcząc środowisko naturalne. Lekarze wietnamscy stwierdzili u około 2 tysięcy byłych żołnierzy wiele objawów zatrucia. Wśród 1241 byłych żołnierzy amerykańskich, którzy mieli do czynienia z dioksynami stwierdzono wzrost zachorowalności na choroby nowotworowe o 100 %.
Występujące w przyrodzie dioksyny związane są przede wszystkim z procesami termicznymi. Znajduje się je w okolicach wulkanicznych i stwierdza ich obecność przy pożarach lasów. Generujemy je we własnych domowych paleniskach spalając np. plastiki. Ich większe stężenia odnotowuje się w osadach ściekowych. Stwierdzono obecność dioksyn także w osadach Morza Żółtego i Wschodnio-Chińskiego nawet sprzed 10 mln lat. Większość specjalistów jest zdania, że człowiek w latach 20. i 30. ub. wieku uruchomił źródła dioksyn i nasycał intensywnie swoje otoczenie zwłaszcza w latach 60. i 70., a dzisiaj borykamy się z tym problemem głównie ze względu na żywotność tych związków w przyrodzie. Co nie znaczy, że w incydentalnych przypadkach nie wprowadzamy ich i dzisiaj do środowiska w większych ilościach np. w przypadku różnych awarii w fabrykach chemicznych.
Globalne zanieczyszczenie środowiska dioksynami i innymi związkami chloroorganicznymi, sprawia, że obecność tych substancji w żywności, zwłaszcza pochodzenia zwierzęcego, jest nieunikniona. Według danych Departamentu Zdrowia USA, w przypadku populacji generalnej USA, procentowy udział dioksyn dostających się do organizmu człowieka wraz z rybami i olejami rybnymi wynosi 6,6%, a w mleku i jego przetworach - 35%, natomiast w mięsie i jego przetworach - ponad 50%.
Szacuje się, że ponad 90 % dioksyn pochłaniamy z codziennym pożywieniem. Podobno końskie mięso zawiera 8 razy więcej dioksyn niż wołowina, a chude ryby prawie 30 razy tyle dioksyn co wołowina. Dioksyny obecne są też w mięsie ryb bałtyckich.
Przeprowadzone badania wskazują, że ryby bałtyckie w niektórych przypadkach zanieczyszczone są związkami dioksynopodobnymi w stopniu przekraczającym
dopuszczalne zawartości. Dotyczy to szczególnie łososia bałtyckiego i szprota. Duże znaczenie dla kumulacji tych związków ma wiek i wielkość badanych ryb.
Ze względu na toksyczne działanie dioksyn, dzieci, młodzież, kobiety w ciąży i karmiące piersią, powinny znacznie ograniczyć spożywanie łososi i szprotów bałtyckich. Koniecznym jest jednak równoczesne poinformowanie konsumentów, że zasadniczym surowcem w przetwórstwie śledzi są importowane śledzie atlantyckie, w których problem nadmiernych zawartości dioksyn i związków dioksynopodobnych nie występuje. Śledzie bałtyckie z kolei wykorzystywane są w większości w przemyśle konserwowym, z tym że przemysł ten wykorzystuje głównie śledzie małe i średnie, w których zwartość omawianych związków wg badań Morskiego Instytutu Rybackiego w Gdyni mieści się w granicach dopuszczalnych norm. Odnośnie łososi to na polskim rynku dominuje importowany łosoś hodowlany, którego zdrowotność wielokrotnie była udokumentowana. Z kolei łosoś bałtycki na polskim rynku stanowi znikomy procent, bowiem polskie połowy łososia są niewielkie.
Ryby należą wprawdzie do grupy żywności o najwyższym poziomie zanieczyszczeń dioksynami, to jednak ze względu na niskie spożycie ryb w Polsce tylko 6,6% dioksyn pobieranych jest z dietą rybną. Pozostała ilość dioksyn dostaje się do naszych organizmów głównie z wyrobów mlecznych (35,1%), mięsa, drobiu i jaj (58,8%) i powietrza (1,8%). Natomiast brak jest np. jakichkolwiek danych, jaka ilość dioksyn i związków dioksynopodobnych dostaje się do naszego organizmu, szczególnie w lecie w trakcie "wielkiego grillowania", bowiem zawartość związków - o których mowa - w grilowanych produktach wielokrotnie przekracza maksymalne normy wyznaczone dla ryb. Jednak mięso ryb bałtyckich jest cennym źródłem niezbędnych aminokwasów, witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, jodu, innych mikro i makroelementów, ale przede wszystkim nie występujących w innych produktach żywnościowych, wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, które ochronnie działają w prewencji chorób serca, obniżają poziom cholesterolu, a także obniżają ryzyko niektórych form raka i wzmacniają układ odpornościowy. Konsument powinien mieć wybór między korzyściami i zagrożeniami związanymi ze spożywaniem ryb. W ostatnich latach w krajach nadbałtyckich poczyniono wiele korzystnych przedsięwzięć związanych z ochroną środowiska, także takich, które ograniczają emisję dioksyn, a tym samym ich kumulację w rybach bałtyckich.
Analizy w ostatnich latach pokazują, że wskaźnik globalnej emisji dioksyn maleje, maleją też stężenia tych substancji w tkankach ludzkich i spożywanym pożywieniu. Nie dajmy się ponieść panice, czasem koniunkturalnie wywołanej przez media. Zachowajmy zdrowy rozsądek, zwłaszcza w odżywianiu.
Tekst: LESŁAW ROMANEK

Wasze opinie

dodaj opinię wszystkich opinii: 0

Strona głównaDrukuj dokument

«  Maj 2012  »

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 
szczegóły

Obecnie w galerii znajduje się 1024 zdjęć

więcej zdjęć
Galeria Video

Miejski Ośrodek Kultury MOK 42-400 Zawiercie, ul. Piastowska 1, tel. (32) 67 228 82

Polskie Systemy Internetowe