Święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny należy do najdawniejszych- sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa. W Polsce Święto ku czci Bogurodzicy obchodzimy piętnastego sierpnia. Święto to w obrządku kościelnym ma różne nazwy: Śmierci, Zaśnięcia i wreszcie Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Z tym świętem w naszym kraju od wieków związana jest tradycja święcenia ziół polnych. Stąd nazwa - Święto Matki Boskiej Zielnej. Przed wiekami święcono zioła i kwiaty polne. W różnych częściach naszego kraju zbierano różne zioła
i kwiaty, by poświęcić w dniu Matki Boskiej Zielnej: boże drzewko, hizop, lawendę, dziewannę, rumianek i wszelkie zioła lecznicze.
W krakowskim należało przynieść do poświęcenia dwanaście roślin: Włoski Najświętszej Panienki, Obieżyświat (żółtokwitnący), Trojeść, Żabie skrzeki, Boże drzewko, Rotyć, Lubczyk, Leszczyna z orzechem, Żyto, Konopie, Len i miętę. Zioła po poświęceniu były w każdej chacie wetknięte za siestrzan, czyli tram.
Pamiętam, że poświęcone i ususzone zioła oraz wianki wypełniały poduszkę do trumny dla zmarłego. W niektórych rodzinach ten zwyczaj trwa do dziś. Ponieważ zwłoki przez trzy dni spoczywały w domu, więc zapach ziół łagodził przykry zapach nieboszczyka.
W czasach, kiedy okoliczne wsie Zawiercia nie zostały dzielnicami miasta, a nie było w nich kościoła, mieszkańcy Marciszowa z bukietami ziół
i kwiatów oczekiwali proboszcza, który przyjeżdżał powozem i święcił zioła parafianom mieszkającym z dala od świątyni. Inne wsie należały do parafii Kromołów i do niektórych z nich dojeżdżał kromołowski proboszcz.
Święto Matki Boskiej Zielnej, oprócz tradycji religijno-obyczajowej, było natchnieniem dla malarzy i poetów. Znany malarz wileński, Walenty Wańkowicz (autor popularnego obrazu „Mickiewicz na Judahu skale”), jest autorem niezwykle pięknego obrazu przedstawiającego młodą wieśniaczkę znad Wilii, niosącą pęk ziół rozmaitych do poświęcenia w dniu Matki Boskiej Zielnej.
Wybitny poeta polski Leopold Staff poświęcił Matce Boga szesnaście wierszy. Jeden z nich pod tytułem „Zmierzch”, z debiutanckiego tomu
„Sny o potędze” mówi o spotkaniu z Matką Boską Zielną:
Dziewica biała, dobra Matka Zielna
Śni się marzącym wonią śpiących ziół
Z schylonych kwietnych, balsamicznych czół
Modlitwa, wonną tęsknota kadzielna,
Wzywa wieczorów Pani Białolicej,
By wiodła zioła dłonią przewodnicy
Do tej czekanej.
Tekst: Bogdan Dworak