Strona główna » Gazeta Zawierciańska Jura » Z@wierciańska » Misja jego życia
HISTORIA - Jan Gubała, nauczyciel, społecznik i żołnierz
Misja jego życia
Nauczyciel. Często definiując ten zawód używa się słowa misja. Życie Jana Gubały, bohatera artykułu, niewątpliwie może służyć za przykład właśnie takiego pojmowania roli nauczyciela w szkole, jak również w środowisku pozaszkolnym. Żył i mieszkał w Zawierciu w trudnych czasach. Swoje krótkie życie poświęcił wychowaniu młodzieży w duchu patriotycznym i sam złożył najwyższą ofiarę na Ołtarzu Ojczyzny.
Dzieciństwo i młodość
Był "zagłębiakiem" z krwi i kości. Urodził się w Sosnowcu 9.06.1907 r. jako syn Tomasza i Franciszki z Jasińskich. Nazwisko wskazuje, że jego przodkowie legitymują się góralskim rodowodem (w gwarze zakopiańskiej słowo gubała to przezwisko). W Sosnowcu ukończył szkołę powszechną. Następnie kontynuował naukę w seminarium nauczycielskim. Od najmłodszych lat wykazywał zapał do pracy społecznej. W szkole powszechnej wstąpił do drużyny harcerskiej. Jako uczeń seminarium nauczycielskiego należał do Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół". Wcześniej, w 1924 roku, uczestniczył w obozie Przysposobienia Wojskowego i Wychowania Fizycznego w Starym Sączu. W 1926 roku widzimy go na szkoleniu członków Ochotniczych Straży Pożarnych. Po ukończeniu nauki w seminarium nauczycielskim odbywał przeszkolenie wojskowe w Szkole Podchorążych Nr 5- Kraków Łobzów.
Pierwsza praca
Szkoła powszechna w Grodźcu była jego pierwszą placówką. Już wtedy zauroczony był pięknem jurajskich krajobrazów oraz zabytków. Jako uczeń seminarium uczestniczył w wycieczkach w okolice Zawiercia. Będąc już nauczycielem dzielił się zamiłowaniem do Jury ze swoimi uczniami, organizując szkolne wycieczki. Wkrótce został przeniesiony służbowo do Żarek, gdzie wpadł w wir pracy społecznej. Organizował wycieczki szkolne oraz patronował działalności katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej. W Domu Ludowym w tym czasie mieszkańcy Żarek mogli podziwiać przedstawienia teatralne organizowane przez młodego nauczyciela rodem z Sosnowca. Jego zaangażowanie zawodowe i talent organizacyjny dostrzegli przełożeni. Wkrótce został przeniesiony służbowo do miasta powiatowego.
W mieście "skazanym na wymarcie"
Przeniesienie do Zawiercia związane było z nowa pracą w Szkole Powszechnej Nr 2. Młodemu nauczycielowi przypadła praca z zawierciańską młodzieżą w okresie najtrudniejszym dla miasta. Były to bowiem lata najcięższego w jego historii kryzysu gospodarczego. Pracy tej oddał całe swoje serce. Przy symbolicznym jego grobie na cmentarzu w Zawierciu jeszcze dzisiaj zatrzymują się byli uczniowie, wspominając Jana Gubałę pochylającego się nad nimi, wspomagającego ich dobrym słowem, otaczającego opieką. Oprócz pracy w popularnej "dwójce" uczył również w Szkole Rzemieślniczej przy ulicy Kopalnianej (języka polskiego, geografii i wychowania obywatelskiego).Jeszcze w 1932 roku został awansowany do stopnia podporucznika rezerwy. Jako urodzony społecznik należał do kilku organizacji działających wówczas w Zawierciu. Był członkiem Koła Oficerów Rezerwy. Jednak wielu mieszkańcom miasta przed 1939 rokiem kojarzy się przede wszystkim jako komendant kompanii powiatowej Związku Strzeleckiego - maszerująca kompania "Strzelców" i na jej czele komendant Jan Gubała . Był to powszechny obrazek na ulicy 3 Maja w latach trzydziestych Wkrótce został wybrany komendantem powiatowym Związku Strzeleckiego i pełnił tę funkcję aż do września 1939 roku. Jako organizator imprez sportowych (organizowanych przez PWiWF) wykazywał się znakomitą sprawnością fizyczną, czego dowodem posiadanie Państwowej Odznaki Sportowej w stopniu złotym. Latem można było spotkać go na obozach Związku Strzeleckiego na Centurii. Nic też dziwnego, że już po krótkim okresie pracy i działalności społecznej, jego zaangażowanie zostało docenione i został odznaczony Krzyżem Zasługi w stopniu brązowym. Z uwagi na aktywny udział i pracę w Związku Strzeleckim, był osobą znaną i popularną na całym obszarze powiatu zawierciańskiego, w jego granicach z okresu międzywojennego.
Tragiczny wrzesień
Jako jeden z nielicznych oficerów rezerwy z Zawiercia, Jan Gubała ukończył kurs dla dowódców kompanii w 11 pułku piechoty w Tarnowskich Górach. Dostał przydział mobilizacyjny do 74 pułku piechoty stacjonującego w Lublińcu, z którym rozpoczął walkę z najeźdźcą jako dowódca plutonu III batalionu. Żołnierskie szczęście pozwoliło Gubale razem z podwładnymi wymknąć się z kotła w okolicach Złotego Potoku. Razem z innymi oddziałami Armii Kraków jego oddział cofnął się pod Tomaszów Lubelski. Po kapitulacji i wkroczeniu Sowietów, postanowił przedzierać się do Rumunii, żeby kontynuować walkę z najeźdźcą hitlerowskim już na obczyźnie. Prawdopodobnie w okolicach Kowla dostał się do sowieckiej niewoli. W listopadzie żona Helena otrzymała kartkę z obozu w Starobielsku. Wiosną 1940 urywa się korespondencja. Pierwszym, który przekazał informację pani Helenie o tragicznych losach jej męża, był Niemiec, który powołany do armii niemieckiej zginął później pod Stalingradem.
Rodzina
W 1935 roku zawarł związek małżeński z Heleną Łączek. Z okazji tej uroczystości mieszkanie rodziców młodej pary zasypane zostało stosem telegramów, których nadawcami byli członkowie organizacji działających na terenie Zawiercia. Wincenty Barański - dziadek żony, w 1863 roku to uczestnik Powstania Styczniowego. To zobowiązywało. Pani Barbara Zaporowska - córka Jana i Heleny z pietyzmem pielęgnuje pamiątki, jakie zostały po ojcu. Regularnie odwiedza zawierciański cmentarz i grób rodziców. Z uwagi na swój dojrzały wiek, już teraz "kustoszem" zbiorów ustanowiła swojego syna. Razem z wnuczkiem Jana Gubały, pani Barbara była na cmentarzu w Katyniu, gdzie znajduje się grób obrońcy z września 1939 roku. W 2007 roku pośmiertnie awansowany został on do stopnia porucznika. Wcześniej odznaczony był pamiątkowym Krzyżem Kampanii Wrześniowej (Londyn) oraz medalem Za Udział w Kampanii Wrześniowej Rodzinne zbiory fotografii i dokumentów mogą być ozdobą niejednej wystawy obrazującej przeszłość Zawiercia a nawet historii Polski. Siedemdziesiąta rocznica Września 1939 roku stanowiłaby doskonałą okazję do zaprezentowania, zwłaszcza młodemu pokoleniu, pamiątek związanych z osobą, której życiorys związany jest z Zawierciem i tragicznymi dziejami narodu polskiego.
ZDZISŁAW KLUŹNIAK
dodaj opinię wszystkich opinii: 0
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Obecnie w galerii znajduje się 1024 zdjęć
więcej zdjęć
Miejski Ośrodek Kultury MOK 42-400 Zawiercie, ul. Piastowska 1, tel. (32) 67 228 82