Strona główna » Imprezy » Z życia MOK-u » Nigdy nie zakocham się
13 lutego, w przededniu Walentynek, na sali widowiskowej Miejskiego Ośrodka Kultury „Centrum” im. Adama Mickiewicza w Zawierciu zgromadziła się nieprzebrana rzesza zwolenników oraz miłośniczek romantycznych komedii, która owacjami przyjęła przebojową sztukę Cezarego Harasimowicza w reżyserii Grzegorza Chrapkiewicza zatytułowaną „Nigdy nie zakocham się”.
Kiedy z londyńskiej galerii ginie „Grot Kupidyna” – czterdziestokaratowy brylant wart dwa miliony funtów, policja niezwłocznie rozpoczyna śledztwo. Niestety złodziej, którym okazuje się niezrównany „król kasiarzy” Ernest (Piotr Gąsowski), pozostaje bezkarny, z czystym sumieniem oczekując na sfinalizowanie „transakcji” w wynajętym przez siebie ekskluzywnym pokoju „Kings Hotel”. Nieoczekiwanie jednak sytuacja zaczyna się komplikować, wszak w tym samym apartamencie zakwaterowano tajemniczą Dianę (Grażyna Wolszczak). Dziwny zbieg okoliczności? Próbując dojść do satysfakcjonującego obie strony konsensusu, niespiesznie sącząc martini z wódką, on - mężczyzna po przejściach, i ona – kobieta z przeszłością, spędzają ze sobą upojną noc. Bardzo szybko przekonują się, jak bardzo zależy im na zrabowanej kosztowności oraz… na pragnieniu odwzajemnienia uczucia, które rozpala się coraz silniej pomimo obustronnych manipulacji, zwodniczych taktyk oraz wyrafinowanych zagrywek.
„Nigdy nie zakocham się” to najnowsze dzieło cenionego polskiego scenarzysty Cezarego Harasimowicza będące sprawnym połączeniem komedii omyłek, romansu i kryminału. Wartka akcja, dobre dialogi pełne intertekstualnych grepsów oraz ciętych ripost, nieprzewidywalność kolejnych wydarzeń oraz odbiegające od sztampy ukazanie odwiecznej walki płci to bez wątpienia najważniejsze zalety tej kameralnej sztuki. Grażyna Wolszczak oraz Piotr Gąsowski (występujący zamiennie z Jackiem Poniedziałkiem), wcielający się w już na starcie przegranych graczy dobrowolnie uczestniczących w pozbawionej reguł miłosnej rozgrywce, stworzyli przekonujące, nieznacznie przerysowane postaci, w równej mierze bawiąc widownię, jak i wywołując chwilę refleksji nad sprawami damsko-męskimi.
Zarówno na scenie, jak i w trakcie zakulisowej, kilkuminutowej rozmowy, aktorzy udowodnili, że nie brak im dystansu do samych siebie. Z uśmiechem rozdając autografy oraz chętnie pozując do pamiątkowych zdjęć, przyznali się do częstego oglądania rodzimych oraz zagranicznych komedii romantycznych (faworytem w obu przypadkach niezmiennie pozostają „Cztery wesela i pogrzeb”), jak również krótkimi przemyśleniami dotyczącymi Święta Zakochanych. W tym przypadku temat szybko podchwycił Piotr Gąsowski przyznając, że ze sporym sceptycyzmem podchodzi do Walentynek, będących (podobnie jak Halloween) typowo amerykańską, czysto komercyjną inicjatywą. Także Grażyna Wolszczak przyznała, że najważniejsze jest okazywanie uczucia drugiej osobie przez trzysta sześćdziesiąt pięć dni w roku. Na pytanie dotyczące najbliższych planów zawodowych artyści nabrali wody w usta, choć podkreślili, że w najbliższym czasie nie zamierzają rezygnować z grania w teatrze. Kończąc rozmowę Piotr Gąsowski z uśmiechem zaznaczył, że marzy mu się rola… wyjątkowo wrednego osobnika. Pozostaje mieć nadzieję, że okazji ku temu nie zabraknie.
dodaj opinię wszystkich opinii: 0
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Obecnie w galerii znajduje się 1024 zdjęć
więcej zdjęć
Miejski Ośrodek Kultury MOK 42-400 Zawiercie, ul. Piastowska 1, tel. (32) 67 228 82