Strona główna » Gazeta Zawierciańska Jura » Z@wierciańska » Przystanek Rauska
KULTURA - o debiucie literackim zawiercianki
Przystanek Rauska
To się czyta. To się czyta. I to się będzie czytać. Moim skromnym zdaniem również w Niemczech. Nim zostanie ta powieść przetłumaczona na język niemiecki, będzie jedną z najpopularniejszych książek od Olsztyna pod Częstochową, po granice Zagłębia na Brynicy.
Powieść nosi bezpretensjonalny tytuł "Rauska" - autorką jej jest Teresa Oleś-Owczarkowa (z domu Makielanka) i jest to jej debiut książkowy. Urodziła się w 1948 roku w Olsztynie koło Częstochowy. Od 1950 roku zamieszkała w Zawierciu - najpierw w Blanowicach (kiedy jeszcze Blanowice były odrębną wsią), a potem, po dwóch latach, wraz z rodzicami przeniosła się do Zawiercia. Ukończyła Szkołę Podstawową nr 6, a maturę zdała w Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego. W młodości pisywała wiersze, których nie miała odwagi publikować. Nota dostateczna z języka polskiego, być może, hamowała w tym zakresie jej odwagę. Dyskutowała z nauczycielem, kwestionowała nadmierną ideologizację interpretacji literatury, co wiele, wiele lat temu było obowiązującym kanonem nauczania.
Ukończyła dzienne studia psychologiczne na Uniwersytecie Śląskim, które rozpoczęła jako matka pięcioletniego syna - jedynaka Michała. Teresa Oleś-Owczarkowa obecnie mieszka w Krakowie.
Byłem świadkiem spóźnionych debiutów Herberta, Swena-Czachorowskiego, Białoszewskiego. Były spóźnione, ale bardzo dojrzałe i dziś należą do klasyki. "Rauska" jest powieścią również bardzo dojrzałą, o której w rubryce "Zapowiedzi wydawnicze" w miesięczniku "Nowe książki" tak napisano: "(...) Powieść oparta na autentycznych losach matki autorki, ukazuje oblicze wojny inne, niż dotychczas w polskiej prozie".
Dla przykładu jedno z pierwszych zdań powieści:
"Patrzę szeroko otwartymi oczami na całkiem inny, nieznany mi świat, migający przez okno pociągu i myślę sobie po kryjomu: może to dobrze, że Hitler wywołał wojnę! Gdyby nie on, to czy mogłabym teraz jechać pociągiem jak jakaś pani z miast? Na pewno nie..."
Powieść napisana jest w pierwszej osobie. Narratorka w chwili wysiedlenia na roboty przymusowe do Rzeszy, do tytułowej Rauski (miejscowości w Sudetach) miała jedenaście lat. Wojnę opisuje z perspektywy dziecka. Potoczysta akcja, świetnie zarysowane sylwetki bohaterów, pulsująca polszczyzna dojrzewającej dziewczynki, to niektóre tylko walory tej książki.
Prawdopodobnie uda mi się zaprosić autorkę na Czwartek Literacki jeszcze w marcu tego roku. To się czyta. To trzeba, koniecznie trzeba przeczytać.
BOGDAN DWORAK
dodaj opinię wszystkich opinii: 0
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Obecnie w galerii znajduje się 1024 zdjęć
więcej zdjęć
Miejski Ośrodek Kultury MOK 42-400 Zawiercie, ul. Piastowska 1, tel. (32) 67 228 82