Strona główna » Gazeta Zawierciańska Jura » Sport » Tenis stołowy II liga - Oczarowanie białą piłeczką
Zgodnie przeważała opinia o wspaniałym widowisku, jakie stworzyli tenisiści stołowi obu drużyn. W bieżącym sezonie rywalizują o najwyższą lokatę. Połowa gier trwała po pięć setów, w których dopiero końcówki decydowały o wygranej jednego lub drugiego zawodnika. Tylko o dwa sety więcej wygrał MOSiR i to wystarczyło im do pełnego sukcesu.
Viret CMC Zawiercie – MOSiR Mysłowice 4:6
Goście cały czas prowadzili, a Viret doprowadzał do remisu, tak było aż do zakończeniu gier podwójnych, które też zakończyły się remisowo. Wyniki poszczególnych gier: Marcin Piotrowski – Piotr Wołowik 1:3, Adam Duch – Mikołaj Misak 3:2, Łukasz Gołda – Adrian Myszewski 2:3, Łukasz Szata –Dawid Kurowski 3:0. Gry podwójne: Szata/Gołda – Myszewski/Misak 0:3, M.Piotrowski/Duch – Wołowik/Kurowski 3:2. Dalsze pojedynki: M. Piotrowski – Myszewski 1:3, Duch – Kurowski 2:3. Wtedy Viret przegrywał 3:5.
Mecz wszedł w decydującą fazę. Gospodarze stanęli przed trudnym zadaniem, chcąc doprowadzić do podziału punktów musieli dwa ostatnie pojedynki wygrać. Za Szatę zdecydował się wystąpić Tadeusz Piotrowski. Ponieważ dosyć szybko rozprawił się z mającym być „jokerem” w tali trenera Jurija Fomina Misakiem 3:0 (11:8, 11:9, 13:11), więc uwaga wszystkich skupiła się na pierwszym stole, gdzie rozstrzygały się losy spotkania.
Tam toczyli bardzo ważny pojedynek Gołda z Wołowikiem. Po czterech setach był remis (11:5, 6:11, 2:11, 11:7). W ostatniej partii zawodnik gospodarzy wygrał dwie piłeczki, ale następne cztery były dla rywala. Prowadził później 7:5. Jednak Gołda zdołał przełamać jego dominację i teraz on wygrywał 9:8. Wtedy jego trener poprosił o przerwę. Wskazówki, jakie udzielił swojemu zawodnikowi, poskutkowały. Za chwilę była równowaga.
Emocje sięgnęły apogeum, gdyż nadszedł najważniejszy moment seta i oczywiście meczu. Po serwisie rywala Gołda po drugim odbiciu posłał piłeczkę poza stół. Po następnym jego odbiór zatrzymał się na siatce. Za chwilę szalona i uzasadniona radość zapanowała w ekipie z Mysłowic. Było to bardzo ładne widowisko sportowe, niezwykle zacięte i na doskonałym poziomie. Wyrównane sety, w których dopiero końcówki decydowały o wygranej jednego lub drugiego zawodnika.
- Dawno takiego pięknego meczu nie widziałem – mówi trener MOSiR-u, Jura Fomin. – Dramatycznie było prawie w każdym pojedynku. Powiedziałem przed spotkaniem, że jeśli będzie remis lub przegramy 4:6, to nie będę zbytnio zmartwiony. Natomiast korzystny wynik dał nam spokój. W końcówce drugiej rundy będziemy grali z naszym najgroźniejszym zawodnikiem Radzimskim. Jeżeli bez niego potrafiliśmy pokonać w Zawierciu drużynę numer jeden, to możemy spokojnie myśleć o wysokim miejscu. Jestem zadowolony szczególnie z postawy młodych zawodników. Dobrze udało mi się przygotować drużynę, tylko na Mikołaja nie miałem wpływu, on przygotowywał się na Białorusi i przyjechał do nas w środę - nic nie wygrał, ale wygrała drużyna i to jest najważniejsze. Adrian pociągnął grę, on jest zawsze naszym pewnym punktem. Starałem się, aby Dawid i Piotrek dobrze utrafili z formą i to się nam udało.
- Dzisiaj była niesamowita walka i u nas będzie tak samo – dodał najlepszy zawodnik gości, Adrian Myszewski - Viret i my już nic nie przegrają. Nie pamiętam, abyśmy tak cieszyli się ze zwycięstwa. Drużyny posiadają wyrównane składy. Tak po cichu mówiąc, my chyba w tym roku awansujemy, a Viret w przyszłym. W ostatnim secie przy 5:4 Gołda był taki sparaliżowany, że musiał ze mną wygrać i psychicznie nie dał rady. Lata pracy dają doświadczenie. W Zawierciu na tej sali takiej typowo do tenisa dobrze się gra i jest tutaj miła atmosfera.
- Uważam, że był to najładniejszy mecz od trzech sezonów, jakie obserwowałem z naszym udziałem – powiedział T. Piotrowski. - Liczyliśmy na zwycięstwo szczególnie, że nie pojawił się Redzimski. Znam wartość wszystkich zawodników Mysłowic. Na wyniku zaważyły końcówki w poszczególnych setach. Nasi chłopcy zagrali na ile w tym meczu mogli. Marcin grał sam ze sobą i jego psychika siadła. Duch pierwszy raz od dwóch sezonów przegrał z Kurowskim. W pierwszym pojedynku pięknie zagrał. W następnym walczył do końca, ale może zabrakło mu siły. Szata rozegrał swój pojedynek mądrze taktycznie. Wiedziałem że z Białorusinem, który preferuje inny styl, może być wynik różny. Wystąpiłem, bo chciałem uzyskać remis. Zaczęło się ładnie dla Gołdy, niestety po raz kolejny miał za szybki odbiór i zbyt agresywnie próbował pierwszą piłkę odegrać. Wołowik rozwiązał bardzo dobrze dwa pojedynki i wszystko mu wychodziło. Mysłowice ładnie się zaprezentowały, ale jeszcze mogą trafić z paroma drużynami na silny opór.
Pozostałe wyniki: Wolej Ruda Śląska – Rój Żory 5:5, JKTS Jastrzębie – Luks Korfantów 4:6, AZS AJD Częstochowa – KTS Kędzierzyn Koźle 8:2, MCKS Czeladź – Sokół Niemodlin 1:9, Naprzód Borucin – AKS Mikołów 6:4, LITS Anders Żywiec – Dąb Gaszowice 7:3.
Po 4. seriach na prowadzeniu MOSiR Mysłowice 8 pkt, sety 29:11, następne drużyny Viret CMC i KTS Lędziny mają po 6 pkt. sety 26:14. Kolejne miejsca zajmują LUKS Korfantów i AZS AJD Częstochowa z jednakowym dorobkiem po 5 pkt. i setami 24:16. Następna seria spotkań zostanie rozegrana 17 bm. a Viret CMC będzie grał w Korfantowie.
Tekst i foto: Ryszard Grabowski
dodaj opinię wszystkich opinii: 0
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||
Obecnie w galerii znajduje się 1024 zdjęć
więcej zdjęć
Miejski Ośrodek Kultury MOK 42-400 Zawiercie, ul. Piastowska 1, tel. (32) 67 228 82