mok.pl
Diabeł ubiera się u Prady 2
Więcej
Przejdź do menu głównego.
Przejdź do treści.
Przejdź do wyszukiwarki.
Uruchom wysoki kontrast.
Uruchom wersję tekstową.
Skróty klawiszowe:
Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...
1 kwietnia, primaaprilisowe popołudnie. Widzowie, którzy przyszli na spotkanie z archiwalnym filmem „Czy Lucyna to dziewczyna” (z 1934 r.), zastanawiali się, czy na pewno zaproszenie nie było żartem, tym bardziej, że mająca poprzedzić seans prelekcja nie zapowiadała się zbyt „poważnie”. Bo czy można poważnie traktować takie wątki tematyczne jak: „Antropologia pseudoandrogyniczna, czyli problemat przebieranek”, „Strach czy fortel? Strój jako kamuflaż”, i inne…?
Otóż przywołane „w słowie wstępnym” przykłady z szeroko rozumianej ikonosfery (stare malowidła, obrazy i ryciny, plakaty do filmów, czy wreszcie fotografie gwiazd filmowych i estradowych) każą patrzeć na „przebranie” w szerokim kontekście historyczno-kulturowym. Joanna d’Arc w męskim stroju, a najczęściej w zbroi rycerskiej (jak na największym z namalowanych przez Jana Matejkę obrazie) to dowód odwagi, oddania idei wolności i Bogu, za co zresztą Inkwizycja skazała ją na stos. W różnych wiekach Nawojka i Zofia Stryjeńska musiały przebrać się w męskie szaty, by móc studiować na akademiach, gdzie do nauki dopuszczano tylko mężczyzn. Tytułowa filmowa Lucyna musiała ukryć swą płeć, by móc realizować zawodowe ambicje. I odwrotnie – bohater „Tootsy” musiał udawać kobietę, by spełnić się jako aktor. Bohater komedii „Poszukiwany, poszukiwana”, aby zarabiać na życie stał się szanowaną gospodynią domową. A bohater „Rozmów kontrolowanych” umykał przed ubecko-zomowską pogonią w kobiecych szatach.
Owe „przebieranki” to rodzaj jednak symbolu poszukiwania własnej drogi, własnej tożsamości. George Sand z fajką, Marlena Dietrich paradująca w męskich garniturach, David Bowie w androgynicznym scenicznym image, czy wreszcie uniseksowa moda uliczna – to znaki czasu minionych epok i współczesności. Kulturowe przemiany obyczajowe, równość płci (może nawet nie tylko dwóch płci?), tasowanie się tradycyjnych ról społecznych – przez jednych ostentacyjnie manifestowane, przez innych fanatycznie kontestowane – mają swe odbicie nie tylko w ikonosferze. Zabawny film z lat trzydziestych był pretekstem do zasygnalizowania ważnych, nie śmiesznych (mimo primaaprilisowego kontekstu seansu w Kinie MOK „Centrum”) problemów nieobojętnych ludziom na całym świecie. Było więc i śmiesznie, i poważnie – jak w życiu.
Dane
Miejski Ośrodek Kultury "Centrum" im Adama Mickiewicza
42-400 Zawiercie
ul. Piastowska 1
woj. śląskie
Do góry