Skróty klawiszowe:

Archiwum Aktualności
Polecamy
  • Kino MOK: PROCEDER   PROCEDER Żyj aż do bólu   30.11 - 21:00 20.12 - 21:00 (XXIV PPFF) 21-22.12 - 21:00   CENNIK ... CZYTAJ DALEJ
  • Grand Prix XXIV ... Młodzieżowy Kameralny Chór Tutti odniósł kolejny sukces, tym razem zdobył Grand Prix XXIV Wojewódzkiego Festiwalu Pieśni Patriotycznej, który odbywał się w Miejskim ... CZYTAJ DALEJ
  • SZCZELINY SENSU – głębia ... Aleksandra Szlęk w tym roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Katowicach. Zrobiła dyplom na kierunku grafika warsztatowa. Napisała rozprawę magisterską pt. „Melancholia jako ... CZYTAJ DALEJ
  • FOTOGRAFIA DZIKIEJ PRZYRODY Wystawę tworzy 70 zdjęć, wybranych z wystaw będących wynikiem konkursu fotograficznego Wildlife Photographer of the Year w latach 2002 - 18, organizowanego corocznie, od 1965 r., ... CZYTAJ DALEJ
  • NIEPODLEGŁA zawsze jednoczy! Wydawać by się mogło, że ubiegłoroczne obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości były kulminacją narodowej dumy. 100 lat po 1918 roku – data, której nie można ... CZYTAJ DALEJ

Animal Section – przede wszystkim szukamy brzmienia

Strona główna » Aktualności » Animal Section – przede wszystkim szukamy brzmienia

Zawierciański zespół Animal Section upodobał sobie jamajskie rytmy, którymi rozpoczął trzecią i ostatnią już część koncertów organizowanych z okazji Dni Zawiercia. Istnieją od 2012 roku, ale w obecnym składzie grają od 2015 roku. Oto zapis rozmowy z członkami Animal Section – Michałem Ptakiem (trąbka), Renatą Kowalczyk (saksofon), Mateuszem Petryką (puzon) i Piotrem Sołtysikiem (gitara). 

Kamil Pietrzyk: Jak wam się dzisiaj grało? To był chyba taki pierwszy wasz koncert na dużej scenie, przed liczną publicznością? Długo się przygotowywaliście do Dni Zawiercia? 

Michał Ptak: Tak ogólnie, to zespół istnieje już jakieś 4-5 lat. Początki były ciężkie, ponieważ skład się często zmieniał. Na początku tego roku dotarliśmy do takiego momentu, że mamy skład stały, ograny, fajną ekipę i w zasadzie, to od początku tego roku przygotowywaliśmy się do jakiegoś większego występu. Nie mówię, że akurat konkretnie to miały być Dni Zawiercia, ale od paru miesięcy próbowaliśmy się wkręcić w jakąś większą imprezę. 

Kamil Pietrzyk: Skąd wzięła się u was fascynacja reggae? Na pewno każdy ma swoje doświadczenia i swoją historię fascynacji tym gatunkiem? 

Renata Kowalczyk: Nie wiem, czy o każdej chcesz wiedzieć (śmiech). 

Kamil Pietrzyk: Bez obaw, nie ma cenzury, chyba że wiąże się to z czymś niekoniecznie legalnym (śmiech). 

Mateusz Petryka: Na początku słuchałem punk rocka i ska. To są pochodne gatunki, ale tak naprawdę zaraziłem się reggae, jak przyszedłem pierwszy raz na próbę zespołu. Początki były trudne, jak Michał wspomniał, szło to opornie, ale z każdą próbą się rozkręcaliśmy, poznawaliśmy nowe piosenki, słuchaliśmy dużo muzyki tego rodzaju i jakoś weszło w krew. 

Renata Kowalczyk: A sekcja się nie zmieniła! Jedyne, co się chyba w tym zespole od początku nie zmieniło, to sekcja. 

Piotr Sołtysik: Od zawsze słuchałem reggae. W sumie to też zaczęło się od punk rocka przez ska i tak powoli doszło do reggae. Animal Section to pierwszy zespół, w którym gram. Jamajskie klimaty to moje główne inspiracje. Nie odchodzę też od punk rocka. Ciągle go słucham. 

Kamil Pietrzyk: W Animal Section gra dziewięcioro osób: ośmiu chłopaków i jedna dziewczyna. Jak w tak licznym personalnie zespole się dogadujecie? Czy panują wewnątrz zespoły układy demokratyczne, czy może jest ktoś, kto autorytarnie pilnuje porządku? 

Renata Kowalczyk: Dziewczyna rządzi (śmiech). 

Michał Ptak: Przez tych kilka lat staliśmy się zgraną ekipą, a wszystkie osoby konfliktowe po prostu od nas odchodziły. W zasadzie, to nie ma u nas takiego konkretnego lidera, pod którego dyktando wszyscy grają. Z większością to już się znamy od ładnych paru lat, więc się dogadujemy. 

Kamil Pietrzyk: A łatwo wam się osiąga kompromisy w kwestiach spornych? 

Michał Ptak: Można powiedzieć, że jest to zaskakujące, ale łatwo. Jeżeli każdy coś poczuje przy tworzeniu kawałka, to bardzo łatwo. 

Kamil Pietrzyk: Gdy pracujecie nad jakimś utworem i – dajmy na to – ośmiu osobom się podoba, a jednej nie, to czy bierzecie to pod uwagę czy prawem demokracji mniejszość zostaje przegłosowana? 

Michał Ptak: To przeważnie odbywa się na takiej zasadzie, że jeżeli komuś coś nie pasuje, to niech zaproponuje coś innego i jak się nam spodoba, to zmieniamy, a jeżeli większości się nie spodoba, to zostaje jak zostawało. 

Kamil Pietrzyk: Czyli nie ma pojedynków na wysokość ego? 

Piotr Sołtysik: Każdy z nas ma numery, które bardziej lubi i które mniej lubi. Każdemu się jakieś inne podobają, ale gramy wszystko. Nie ma czegoś takiego, że sobie wybieramy na zasadzie: „słuchaj, to mi się nie podoba, więc tego nie gramy”. Skoro innym osobom się podoba, to gramy i tak musi być. 

Kamil Pietrzyk: Jakie macie najbliższe plany, jeśli chodzi o działalność zespołu? Szykujecie jakieś nagrania? 

Renata Kowalczyk: Chcemy nagrać kilka piosenek. Takie są plany, ale raczej single lub teledysk. Płyta to jak na razie temat dość wyimaginowany. 

Piotr Sołtysik: Chcielibyśmy nagrać kawałek w profesjonalny sposób, żeby jego jakość była taka, jaką byśmy chcieli osiągnąć. Szukamy brzmienia przede wszystkim. 

Michał Ptak: Szczerze powiedziawszy, zależy nam na tym, żeby nagrać ze 2-3 kawałki, którymi moglibyśmy się promować. Większość osób tam, gdzie chcemy się wcisnąć, chce od nas jakiegoś kawałka,  nagrania z koncertu, teledysku lub cokolwiek. 

Kamil Pietrzyk: Skąd wzięła się nazwa waszego zespołu? Jaka jest jej geneza?

Michał Ptak: Historia nazwy zespołu wzięła się z tego, że kiedyś na próbie każdy z nas miał koszulkę z jakimś zwierzęciem - i tak się przyjęło. Ja miałem koszulkę ze Strusiem Pędziwiatrem. 

Piotr Sołtysik: Ja na pewno z lwem (śmiech). 

Mateusz Petryka: Nie pamiętam. Chyba leniwiec? 

Michał Ptak: W zasadzie, to nad nazwą zespołu długo myśleliśmy...

Piotr Sołtysik: Było głosowanie. Mieliśmy kilka innych propozycji...

Michał Ptak: Nad nazwą zespołu trochę myśleliśmy, długo nie chciało nam nic wpaść do głowy, aż tu nagle samo z siebie... 

Kamil Pietrzyk: Przedwczoraj na Dniach Zawiercia grał zespół Rootzmans z Włodowic, który jest wam bliski, jeśli chodzi o gatunek muzyczny. Trzymacie ze sobą sztamę, jesteście w komitywie, a może rywalizujecie ze sobą? 

Renata Kowalczyk: Graliśmy z nimi na Reggae Nocce w Łazach... 

Piotr Sołtysik: Ja ich znam prywatnie. Dobrze się z nimi dogaduję. Pytam ich o różne rady, o polecenie studia nagraniowego, więc jak najbardziej dobrze się z Rootzmansami dogadujemy. Wokalistę znaleźliśmy dzięki Piotrkowi Świderskiemu - ich wokaliście. Kiedy szukaliśmy wokalisty spytałem go, czy nie zna kogoś dobrego, bo byliśmy właśnie w trakcie poszukiwań, i on mi dał namiar na Karola. 

Kamil Pietrzyk: Macie w składzie nowego wokalistę. Czy oprócz śpiewania Karol ma duży wpływ na komponowanie piosenek, pisanie tekstów? 

Renata Kowalczyk: Teksty są w zasadzie wszystkie jego. Nie skopiowaliśmy ani jednego tekstu poprzedniego wokalisty. Wszystkie są Karola. 

Kamil Pietrzyk: A jeżeli chodzi o komponowanie numerów, to czy jest jedna osoba, która jest motorem napędowym, główną siłą sprawczą, czy tworzycie zespołowo i każdy wnosi coś od siebie? 

Michał Ptak: Każdy z nas przynosi jakiś pomysł, a potem każdy z nas nad tym pracuje. Gramy, gramy, gramy aż w końcu załapie. 

Piotr Sołtysik: Czasami jest tak, że przez całą próbę nic nie wychodzi, a niekiedy jest tak, że nawet uda się wymyślić jakieś schematy, szkielety nowych piosenek, nad którymi możemy później pracować. 

Michał Ptak: To też nie jest nigdy tak, że poświęcimy jedną, dwie próby i mamy gotowy kawałek. To jest tak, że łapiemy jakiś schemat i z biegiem czasu, jak się już z nim osłuchamy i go ogramy, każdy dorzuci coś od siebie i powstaje z tego numer. 

Kamil Pietrzyk: Wielkie dzięki za rozmowę. Życzę wyłącznie sukcesów! 

Animal Section: Dzięki! 

Zdjęcia: Paweł Machelski

czytano: 2348 razy

autor: mok.pl

data dodania: 2016-06-20 14:07:39

Partnerzy
  • Sieć Kin Studyjnych
  • Let's Rock

Miejski Ośrodek Kultury - Centrum im. Adama Mickiewicza
ul. Piastowska 1, 42-400 Zawiercie

tel.: 32 67 228 82
e-mail: sekretariat@mok.pl

  • IMG_1914
  • IMG_1911
  • IMG_1901
  • IMG_1898
Serwis internetowy Miejskiego Ośrodka Kultury im. A. Mickiewicza w Zawierciu.
Poleć stronę
Wypełnij formularz polecający nasz serwis
Zapytanie
Wypełnij formularz kontaktowy
Wersja mobilna
Facebook