Skróty klawiszowe:

Strona wykorzystuje pliki cookies.
Dowiedz się więcej...

biuro@mok.pl

32 672 28 82

Centrum Kulturalnych Spotkań

GALERIA MOK

ALE MEKSYK!

Moje meksykańskie fascynacje

Historia moich spotkań z Meksykiem liczy już ponad 40 lat. Początkowe zainteresowanie tym krajem zmieniło się w fascynację, a każda kolejna podróż potęgowała to uczucie. Co było powodem tej fascynacji? Jest wiele powodów, ale najważniejszym było i jest bogactwo sztuki ludowej Meksyku. Tak, zasadniczym celem moich podróży po tym kraju było spotkanie z artystami tworzącymi kolorowy świat tej sztuki. Tych ludzi szukałem i spotykałem właściwie wszędzie. Byli w miastach i w wioskach, na skrzyżowaniach ulic, gdzie ruch największy, chronili się w cieniach domów, drzew. Ich stałym miejscem były place i targi. Wędrowali z naręczem tkanin, obrazków, masek, koszyków lub kapeluszy. Czasem spoglądali z nadzieją na przechodniów, próbując wzrokiem przywołać potencjalnych klientów. Inni pokornie siedzieli na ławkach lub schodach, zamyśleni, trochę nieobecni, jakby nieświadomi czasu, który upływa. Niektórzy z nich wolno, krok po kroku przemierzali ulice, podczas gdy inni delikatnie, trochę nieśmiało zachęcali przechodniów do kupna eksponowanych towarów. Wśród tych bezimiennych artystów były kobiety i mężczyźni w różnym wieku. Często spotykałem ubogie, zmęczone życiem staruszki, siedzące pod ścianami domów przez długie godziny. Ich ogorzałe, poorane bruzdami zmarszczek twarze przykuwały uwagę. Czasem z ulicy dobiegał donośny głos młodego, energicznego mężczyzny, który zachwalał swoje dzieła. Zupełnie wyjątkową grupą były dzieci, czasem samotnie przemierzające ulice, place, ale znacznie częściej spacerujące w otoczeniu rówieśników. Taki obraz powtarzał się wielokrotnie w Chiapas, w San Cristobal de las Casas, gdzie tłumy dzieci otaczały liczne grupy turystów. Sprzedawały im za drobne pesitos małe, zrobione z gliny zwierzątka - animalitos, plecione tasiemki, różnorodne torebeczki. Najmłodsi sprzedawcy – małe, boso biegające dzieci, które w małych koszykach pochowały swoje animalitos, nie potrafiły jeszcze liczyć pieniędzy. Jednak to właśnie im najtrudniej było się oprzeć. Nagrodą za pomyślną transakcję była radość i uśmiech, gdy drobne monety wędrowały do ich kieszeni. Z inna grupą artystów, poprzez ich prace, spotykałem się, odwiedzając liczne galerie. Taka wędrówka po galeriach to wyjątkowe wyzwanie. Trzeba zachować czujność, bo bogactwo sztuki oszałamia i trudno oprzeć się pokusie zakupów. Każdemu, kto chce stawić czoło takiemu wyzwaniu, polecam liczne galerie w dzielnicy San Angel w mieście Meksyk, w Oaxaca, San Miguel Allende lub spacer ulicą Real de Guadelupe w San Cristobal de las Casas. Tam można nasycić się niezwykły bogactwem sztuki Meksyku w jej najbardziej wyrafinowanej formie, tworzonej przez artystów, których prace pojawiają się w prestiżowych galeriach i kolekcjach świata. Była jeszcze jedna grupa artystów, których miałem ogromną przyjemność odwiedzić w ich domach i pracowniach, często w odległych wioskach Meksyku. Droga do tych wyjątkowych dla mnie spotkań nie była łatwa i prosta, często pełna przygód, za to wszędzie nagrodą była życzliwość i serdeczność. Skromni artyści ze spokojem i wyjątkową godnością prezentowali swoje prace czekając na moja reakcję. Rozstawali się ze swoimi pracami bez śladu żalu. Tak było w wiosce Xalitla, zagubionej w jałowym, ubogim stanie Guerrero. Tam wkroczyłem w świat mistrzów sztuki malarstwa na korze papel amate. Odwiedziłem kilka pracowni i podpatrywałem, jak z benedyktyńską pracowitością i starannością zapełniają postaciami i różnorodnymi scenkami cała powierzchnię obrazu. Z zakamarków pracowni przynosili swoje prace, przekazywali w moje ręce i milcząco czekali. Podobnie było w wioskach stanu Oaxaca – Arrazola i San Martin Tilcajete, gdzie powstają najbardziej zdumiewające, niezwykle barwne rzeźby dziwnych stworów, często zwanych alebrijes. Cała wioska to jedna wielka pracownia rzeźby i malarstwa, a tamtejsze prace można spotkać w każdej galerii Meksyku. Moja fascynacja niezwykle bogatą sztuką ludową Meksyku jest wciąż żywa. Jest ze mną każdego dnia, bo mieszkanie wypełnione jest eksponatami z Meksyku. Cieszy mnie niezmiernie, że dzieła tych artystów, których spotkałem, odnalazłem w różnych miejscach Meksyku, są na tej wystawie, że mogę je Państwu zaprezentować.

 

 

Stanisław Kasprzyk (kolekcjoner)

13

WRZ

2022

53

razy

czytano

mok.pl

Zdjęcie: Kino
Zdjęcie: Preloader. Zdjęcie: Preloader.

Kino

Zdjęcie: Galeria
Zdjęcie: Preloader. Zdjęcie: Preloader.

Galeria

Zdjęcie: Zajęcia
Zdjęcie: Preloader. Zdjęcie: Preloader.

Zajęcia

Zdjęcie: Wynajem sal
Zdjęcie: Preloader. Zdjęcie: Preloader.

Wynajem sal

Logo serwisu.

Dane

 

Miejski Ośrodek Kultury "Centrum" im Adama Mickiewicza
42-400 Zawiercie
ul. Piastowska 1
woj. śląskie

Logo serwisu.

Kontakt

 

biuro@mok.pl
32 672 28 82

Zdjęcie: Miejski Ośrodek Kultury im. A. Mickiewicza w Zawierciu
Zdjęcie: Preloader. Zdjęcie: Preloader.
Zdjęcie: Miejski Ośrodek Kultury im. A. Mickiewicza w Zawierciu
Zdjęcie: Preloader. Zdjęcie: Preloader.

Do góry

Logo serwisu.

Ukryj moduł.

Wyszukiwarka

Twoja przeglądarka internetowa, bądź system operacyjny, nie wspierają lektora w polskiej wersji językowej.

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:

Zdjęcie:
Formularz kontaktowy

Pytanie do burmistrza

Zgłoś usterkę

Formularz zgłoszenia