Skróty klawiszowe:

Archiwum Aktualności
Polecamy

Hiszpańska Mucha - komedia o skrywanych popędach

Strona główna » Aktualności » Hiszpańska Mucha - komedia o skrywanych popędach

Spektakl w reżyserii Jakuba Przebindowskiego „Hiszpańska Mucha” (autorstwa Jamesa Lee Astora) wypełnił salę widowiskową Miejskiego Ośrodka Kultury „Centrum” po brzegi. Aktorzy występujący na scenie dokładali wszelkich starań, żeby rozbawić zawierciańskich widzów.

Bohaterem rozgrywającego się w Londynie spektaklu jest reżyser teatralny Arthur Spender (Sambor Czarnota), który pracuje nad przygotowaniem rewii z udziałem wielkiej gwiazdy Nory Wallins (a przy tym swojej życiowej partnerki – w tej roli Anna Korcz), ale jego ambicje i pomysły wymagają dużo większych niż się spodziewał nakładów finansowych. W tej sprawie zwraca się do niezbyt wyrafinowanego producenta George'a (Piotr Szwedes). Ten zgadza się pomóc, ale pod pewnymi warunkami – chce uwieść służącą Amandę (Dorota Zięciowska) oraz obsadzić swoją niezbyt rozgarniętą kochankę Fanny – kasjerkę o rymotwórczych zapędach (niezwykle zabawna Martyna Kliszewska) w roli jednej z syren. Lawina pomyłek i gagów na dobre zaczyna się wraz z pojawieniem się „Hiszpańskiej Muchy” - afrodyzjaku, który miał pomóc w miłosnych podbojach producenta, a został pomyłkowo zażyty przez Arthura, co doprowadziło do wielu nieprzewidzianych, prześmiesznych zdarzeń.

Wielkim plusem spektaklu jest scenografia i kostiumy przywołujące klimat pierwszej połowy XX wieku. Także muzyka (jazz i swing, m.in. Django Reinhardt), która wybrzmiewała w krótkich przerwach, pochodziła z tamtych lat i idealnie wpasowywała się w nastrój sztuki. Każda z postaci została obdarowana dwojakimi cechami charakteru, jak np. pożądliwością ukrywaną pod płaszczykiem konwenansów. Omyłkowo zażyty przez Spendera afrodyzjak sprawia, że u dystyngowanego i lekko neurotycznego reżysera puszczają hamulce i tłumione przez niego popędy zostają wyzwolone. Taka też była ta sztuka – rozkręcała się od niepozornego początku do pełnej gagów końcówki.

Przebieg wydarzeń odsłania także skrywaną naturę powściągliwej służącej, która w trakcie trwania sztuki przeżywa diametralną metamorfozę – od bojaźliwej służki do kobiety dominującej. Świetną kreację stworzyła Anna Korcz, która będąc na scenie wielką, a przy tym egzaltowaną gwiazdą teatru, ubierającą się w modne stroje (dla prostolinijnego George'a wyglądała jak indyk), czy manierycznie palącą papierosa, potrafiła równie świetnie zagrać udawaną scenę własnej śmierci lub pijackiego rauszu. Postać producenta George'a, choć epatująca grubiańskimi manierami, cechowała się dużą charyzmą, dynamiką i komizmem. Aktorzy pozwalali sobie na drobne interakcje z publicznością: przemieszczali się między rzędami, Funny usiadła jednemu z widzów z pierwszego rzędu na kolanach, za co jej kochanek George mierzył potem do ów widza z pistoletu, czy sprowokowany przez Piotra Szwedesa dialog z mężczyzną z publiczności, który został skwitowany prześmieszną ripostą aktora. „Hiszpańska Mucha” w reżyserii Jakuba Przebindowskiego to dwugodzinna komedia omyłek, dzięki której widz może opuścić salę z dobrym samopoczuciem. 

TEKST: Kamil Pietrzyk
FOTO: Paweł Machelski

poprzednia strona |1|2| z   2 następna|ostatnia

czytano: 2286 razy

autor: mok.pl

data dodania: 2016-12-09 10:52:54

Partnerzy
  • Sieć Kin Studyjnych
  • Let's Rock

Miejski Ośrodek Kultury - Centrum im. Adama Mickiewicza
ul. Piastowska 1, 42-400 Zawiercie

tel.: 32 67 228 82
e-mail: sekretariat@mok.pl

  • IMG_1914
  • IMG_1911
  • IMG_1901
  • IMG_1898
Serwis internetowy Miejskiego Ośrodka Kultury im. A. Mickiewicza w Zawierciu.
Poleć stronę
Wypełnij formularz polecający nasz serwis
Zapytanie
Wypełnij formularz kontaktowy
Wersja mobilna
Facebook