Skróty klawiszowe:

Archiwum Aktualności
Polecamy
  • BILETY     Szanowni Państwo, Wychodząc naprzeciw Państwa oczekiwaniom, informujemy iż,  od dnia 26 maja 2020 r. do dnia 5 czerwca 2020 r. w godzinach 12 – 16 kasa biletowa ... CZYTAJ DALEJ
  • Bogdan Dworak – esencja ...   Bogdan Dworak – esencja Zawiercia   W 2015 roku Bogdan Dworak wydał kolejną swoją książkę pod tytułem „...ale było i było...”, którą dedykował ... CZYTAJ DALEJ
  • LEGENDY JURY - Konkurs ROK w ...   Regionalny Ośrodek Kultury w Częstochowie zaprasza do wzięcia udziału w konkursie   LEGENDY JURY REGIONALNY KONKURS LEGEND, BAŚNI, PODAŃ   CELE ... CZYTAJ DALEJ
  • Centrum Uśmiechu - Fruktaki ...   Kochane dzieciaki :) Zapraszamy Was do wspólnej zabawy !!! Mamy nadzieję, że pamiętacie występ FRUKTAKÓW z programem „Na zdrowie Inspektor ... CZYTAJ DALEJ
  • KASA NIECZYNNA   UWAGA! KASA NIECZYNNA   Szanowni Państwo, wszystkie zwroty za bilety będą realizowane po odwołaniu stanu epidemii.   Prosimy obserwować stronę ... CZYTAJ DALEJ

Stojąca „przed białym płótnem Czasu bez imienia”

Strona główna » Aktualności » Stojąca „przed białym płótnem Czasu bez imienia”

KRYSTYNA BALIŃSKA zapytana o mistrzów pędzla, którzy wywarli wpływ na jej wyobraźnię i warsztat, bez wahania wymienia Rembrandta, Soutine’a i Nowosielskiego: mistrza światłocienia, mistrza ekspresyjnej deformacji i mistrza malarskiej metafizyki.

Gdy spojrzy się na główne motywy jej twórczości, które w kilkudziesięciu reprezentatywnych dla jej twórczości obrazach, zaprezentowano w Galerii ZAWartE, tę listę można byłoby wydłużyć o wiele nazwiska, lecz bez tych, które kojarzą się z burzliwą historią awangardy XX wieku, a szczególnie z jej nurtem abstrakcjonizmu niefiguratywnego, geometrycznego. Balińska bowiem bacznie obserwuje świat i ludzi, podchodząc do nich z szacunkiem, co wyklucza skrajne eksperymentowanie z kształtem i barwą. Jej perspektywa jest wszak bardzo osobista. Śmiało nanosi farbę na płótno, nie wygładzając powierzchni - jakby ów szacunek chciała oddać także farbie jako nośnikowi koloru; nie „rzeźbi” przy tym sztucznie faktury obrazu, wiedząc, że specyficzna „trójwymiarowość” malarstwa tkwi (a może należałoby powiedzieć jest sugerowana?) w kompozycji, zależy od relacji wzajemnej istotnych, wewnętrznych elementów obrazu, a nie jest pochodną grubości warstwy czy kolejnych, różnych warstw różnych materiałów, po które chętnie sięgali artyści programowo starający się przekraczać granice nie tylko sztuki akademickiej, lecz także dyskursu o materii sztuki.

Świadomość samego aktu twórczego w przypadku Krystyny Balińskiej nie polega jednak wyłącznie na teoretycznych podstawach (tak ważnych dla nauczyciela plastyki i animatora kultury, absolwentki Wydziału Plastycznego UŚl w Cieszynie), które są źródłem dzieł o bardzo wykoncypowanych konstrukcjach formalnych. Artystka daje się ponieść wrażeniu gry żywiołów w pejzażach; jak impresjoniści zafascynowana jest małymi portami, w których na falach – między niebem a morzem – kołyszą się stare kutry; ludzkie postacie w strugach deszczu pod parasolami, którymi chronią się nie przed ulewą, lecz tworzą własny mikrokosmos, niosą skojarzenia z neosymbolizmem.

To wszakże nie wszystko – artystka potrafi zachować w pamięci twarz, utrwaloną na nagrobnym tondo albo na zdjęciu w jakimś czasopiśmie, twarze znane i nieznane, a potem przenieść ten memorystyczny efekt na płótno w sposób oddający malarsko jej emocjonalny stosunek do podmiotu. Bywają łagodne, wesołe, smutne, czasem naznaczone traumą cierpienia, lecz zawsze – nawet odwzorowane zamaszystym, taszystowskim zgoła pociągnięciem pędzla mówią (bo portrety mówią!), że wyszły spod ręki artystki wrażliwej, subtelnej, empatycznej, melancholijnej, dla której wartość sztuki – bez lekceważenia aspektów warsztatowo-technicznych – tkwi w poetyckim przesłaniu, że życie jest jedno, jest krótkie, więc lepiej postrzegać je jako piękne, a każda chwila refleksji o tym fenomenie zbliża nas do doskonałości i nieskończoności. Za dumą z uświadomienia sobie tego faktu jest artystyczna Krystyny Balińskiej ZADUMA, wyrażona przez nią także w poetyckich miniaturach, będących zarazem credo twórcy i osobistym, nieco przewrotnym, lecz szczerym – jak wszystko, co robi – CV:

 

Nic o sobie nie napiszę

Tyko krótki życiorys

i podpis

i uśmiech zdradziecki

i smutek przelotny

i oficjalne milczenie

wpisane w życiorys

i szelest czasu

w drzwiach otwartych

na zdziwienie......

 

…...........................................

 

Stoję przed białym płótnem

Czasu bez imienia

Poszukuję gestu barw,

Własnego spojrzenia.

W miejscu, w łodzi,

Na brzegu drogi,

Na brzegu oceanu.

I kreślę ślad

Swojego milczenia

Rysunkiem wiatru

Na fali.

 

Wernisaż malarstwa Krystyny Balińskiej (7 czerwca) był pierwszym spotkaniem zawiercian z jej twórczością i jednocześnie udanym supportem tegorocznych Dni Zawiercia. W nastrój płócien znakomicie wkomponowała się muzyczna oprawa wystawy w wykonaniu Jakuba Wysockiego.

 

Tekst: Andrzej Borkiewicz

Zdjęcia z wernisażu: Klaudia Dziąbor

czytano: 169 razy

autor: mok.pl

data dodania: 2019-06-07 21:47:32

Partnerzy
  • Sieć Kin Studyjnych
  • Let's Rock

Miejski Ośrodek Kultury - Centrum im. Adama Mickiewicza
ul. Piastowska 1, 42-400 Zawiercie

tel.: 32 67 228 82
e-mail: sekretariat@mok.pl

  • IMG_1914
  • IMG_1911
  • IMG_1901
  • IMG_1898
Deklaracja dostępności
Serwis internetowy Miejskiego Ośrodka Kultury im. A. Mickiewicza w Zawierciu.
Poleć stronę
Wypełnij formularz polecający nasz serwis
Zapytanie
Wypełnij formularz kontaktowy
Wersja mobilna
Facebook